Już w przyszłym roku na trasie Toruń - Brodnica ruszy kolej turystyczna

Unikatowy historyczny tabor, odnowione dworce i kolejowe wycieczki nad jeziora i na zamki - to pomysł na jeden z flagowych produktów turystycznych Kujaw i Pomorza, koordynowany przez marszałkowską administrację. Tabor już jest, teraz pora na remonty i aranżację wnętrz. Pierwsze pociągi retro będą wozić turystów już w przyszłym roku.

Zabytkowe pociągi jeżdżą w wielu krajach Europy, a także w Stanach Zjednoczonych, ciesząc się wielkim zainteresowaniem. Kolej turystyczna pozwoli dotrzeć do atrakcyjnych turystycznie terenów, w tym przypadku Pojezierza Brodnickiego, oraz zwiedzanie interesujących miejsc wzdłuż trasy.

Na stacji Toruń-Kluczyki stoją już zakupione przez Urząd Marszałkowski od PKP Cargo - ściągnięte z bocznic w Białymstoku i Grudziądzu i przygotowane do remontu - cztery wagony, a także lokomotywa spalinowa SM41-111 z końca lat 60 wyprodukowana na Węgrzech i jeden z pierwszych tego typu modeli, polski parowóz Ol49-3 wyprodukowany w Chrzanowie w 1951 roku.

Projekt obejmuje odnowę dworców i innych zabudowań stacyjnych oraz zaadaptowanie ich do nowej roli gastronomicznej, hotelowej, muzealnej i handlowej. W ubiegłym roku postała koncepcja architektoniczna sześciu takich obiektów – dwóch w Kowalewie Pomorskim, dwóch w Golubiu-Dobrzyniu  oraz po jednym z Kawkach i Wrockach. Oprócz dworców obejmuje też budynki wieży wodnej i stacji pomp w Kowalewie oraz nastawni kolejowej w Golubiu-Dobrzyniu (taki był plan jednak nastawnia zniknęła).
 

 Nastawnia przed niespodziewanym rozebraniem

W co zagrała PKP?
 

Jak poinformowała rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego Beata Krzemińska, dwukondygnacyjny, murowany budynek, dawnej nastawni kolejowej w Golubiu-Dobrzyniu o powierzchni 100 metrów2, który świetnie nadawał się do adaptacji na cele turystyczne i kulturalne, jak biuro informacji turystycznej z punktem sprzedaży pamiątek i wydawnictw oraz kawiarnię i galerię sztuki, prezentującą twórczość lokalnych artystów i rękodzielników, niestety, mimo wielu konsultacji, uzgodnień i wymiany dokumentów właścicielem PKP SA, w maju bez uprzedzenia został rozebrany.

Nastawnia przed niespodziewanym rozebraniem 

Ciekawe czym kierowali się szefowie gdańskiego Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP oraz bydgoskiego Zakładu Linii Kolejowych spółki zależnej PKP Polskie Linie Kolejowe, gdy decydowali o rozbiórce. Po zażądaniu przez marszałkowski Departament Infrastruktury wyjaśnień w tej sprawie, Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP w Gdańsku przesłał poprzez bydgoski oddział wyjaśnienie, z którego nic nie wynika:

 "W dniu 31.07.2007  został sporządzony protokół kwalifikacyjny likwidacji środka trwałego, grupy 1 tj. nastawni w Golubiu-Dobrzyniu, oraz protokół przeprowadzenia likwidacji w/w  środka trwałego  nr LT 129/07/2007 dotyczący całkowitej likwidacji środka trwałego systemem zleconym poprzez fizyczną rozbiórkę, zgodnie z zatwierdzonym protokołem zakwalifikowania środka trwałego z dnia 26.06.2007. W chwili podjęcia decyzji linia 209 nie była jeszcze przedmiotem  zainteresowania ze strony Urzędu Marszałkowskiego."
 
Czy to złośliwość, czy też inne pobudki kierowały tym, że solidny choć zaniedbany obiekt został rozebrany, niestety, tego się nie dowiemy.

Koordynowana przez Urząd Marszałkowski rewitalizacja linii kolejowej nr 209 Toruń - Brodnica jest możliwa dzięki europejskim środkom Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Przewidywany koszt przedsięwzięcia to 12 mln złotych. Partnerami projektu będą gminy oraz przedsiębiorcy.
 
Źródło: BP Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego,(jg)

Dodane: 28.06.2011

Powrót