Zabytkowy most kolejowy z roku 1882-84 - Bytów
mariusz
Most składa się z sześciu murowanych przęseł o sklepieniach kolistych,
które wykonano z cegły ceramicznej. Łuki sklepień wsparte są na
murowanych z kamienia granitowego podporach. Na filarach znajdują się
płaskorzeźby z piaskowca przedstawiające herby Rzeszy, Prus, Pomorza,
Bytowa i niemieckich kolei.
Most wzorowany jest na rzymskich akweduktach. Most widniał na
pieniądzach zastępczych Bytowa o nominale 2 marki wydawanych w okresie
wielkiego kryzysu gospodarczego. Most należy do najciekawszych i
najpiękniejszych pomorskich zabytków kolejowych.
Z zabytkowym obiektem związana jest także tajemnicza historia. To
prawdopodobnie jedyny most kolejowy w Polsce, przez który nie
przetoczył się żaden pociąg.
Został wybudowany ponad 120 lat
temu jako część linii kolejowej Bytów - Korzybie. Ciekawostką jest
jednak fakt, że już po wybudowaniu mostu tory kolejowe zostały
przeniesione... kilkadziesiąt metrów w bok.
Legenda głosi, że
wszystko z powodu klątwy.
Do budowy mostu niemieckie władze zatrudniły włoskich inżynierów.
Budowa była niezwykle skomplikowana, gdyż filary kamienno-ceglanej
budowli miały stanąć na bardzo grząskim terenie, wypełnionym grubą
warstwą t...
Most składa się z sześciu murowanych przęseł o sklepieniach kolistych,
które wykonano z cegły ceramicznej. Łuki sklepień wsparte są na
murowanych z kamienia granitowego podporach. Na filarach znajdują się
płaskorzeźby z piaskowca przedstawiające herby Rzeszy, Prus, Pomorza,
Bytowa i niemieckich kolei.
Most wzorowany jest na rzymskich akweduktach. Most widniał na
pieniądzach zastępczych Bytowa o nominale 2 marki wydawanych w okresie
wielkiego kryzysu gospodarczego. Most należy do najciekawszych i
najpiękniejszych pomorskich zabytków kolejowych.
Z zabytkowym obiektem związana jest także tajemnicza historia. To
prawdopodobnie jedyny most kolejowy w Polsce, przez który nie
przetoczył się żaden pociąg.
Został wybudowany ponad 120 lat
temu jako część linii kolejowej Bytów - Korzybie. Ciekawostką jest
jednak fakt, że już po wybudowaniu mostu tory kolejowe zostały
przeniesione... kilkadziesiąt metrów w bok.
Legenda głosi, że
wszystko z powodu klątwy.
Do budowy mostu niemieckie władze zatrudniły włoskich inżynierów.
Budowa była niezwykle skomplikowana, gdyż filary kamienno-ceglanej
budowli miały stanąć na bardzo grząskim terenie, wypełnionym grubą
warstwą torfu. Dlatego specjaliści postanowili wydrążyć głębokie
studnie, sięgające piaszczystego podłoża. Następnie wypełniano je masą
kamienno-cementową. W trakcie budowy jednej z nich zdarzył się
tragiczny wypadek. Do studni niespodziewanie wdarła się woda z mułem
porywając pracującego w niej włoskiego robotnika. Koledzy nie zdążyli
wyciągnąć jego ciała nim studnię wypełniła cementowa masa. Wiadukt stał
się dla nieszczęśnika miejscem wiecznego spoczynku ściągając na most
nieszczęście.